sobota, 7 grudnia 2013

Catherine

Moim zamiarem było zrobienie delikatnych, kolczyków wpasowanych w kwadrat, zastosowanie oplatania cienkim, niczym włos, srebrnym drutem i nieprzeładowania całości :) W rezultacie, po cięciu, opalaniu palnikiem, młotkowaniu i owijaniu powstały kolczyki Catherine.

Catherine
drobne kulki red jasper, faserowana, żółta cyrkonia, srebro





13 komentarzy:

  1. Sa po prostu przepiekne! Zakochalam sie. Czy sprzedajesz moze gdzies swoje wyroby? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kolczyki powstały do zabawy zwanej wymianką biżuteryjną organizowaną wśród osób robiących biżuterię ;) Ja robiłam jednej z uczestniczek, ona komuś innemu itd :)

      Usuń
  2. Och.. mialam taka cicha nadzieje... ;-) Sa naprawde piekne. Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po słowach po cięciu, opalaniu palnikiem, młotkowaniu i owijaniu błyszczący świeżym lakierem samochód powinien się pojawić na fotach, a nie tak misterna biżuteria :)))

    Niezwykle piękne ! zazdroszczę obdarowanej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :) Może kiedy się pojawi ;) Najlepiej jakiś zrywacz asfaltu :D

      Usuń
  4. Łał... na resztę zabrakło mi słów- z zachwytu!
    PIĘKNE!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ! Bardzo pomysłowe, wymagające dużo keartywności. Brawo Jolu :))

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne i mimo młotkowania i innych takich przepięknie delikatne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że tak są odbierane. Miały takie właśnie być.

      Usuń

Proszę o niespamowanie.
Będzie mi miło przeczytać Twój komentarz.