piątek, 3 września 2021

Tajemniczy świat magiczny: "Baśniobór" - tom 1

Po ostatniej książce chciałam koniecznie pozostać w bajkowych klimatach, więc chwyciłam, bardzo polecaną przez wiele osób książkę: "Baśniobór" Brandon Mull. I mimo tego, że jest dla dzieci i jest też trochę "niegrzeczna" w stylu "zrobię na złość", to ręczę, że książka spodoba się również dorosłym. Ale głównie tym dorosłym, którzy lubią świat przepełniony magią, różnymi dobrymi i złymi stworzeniami i którym nie będą przeszkadzać małe, latające i piękne wróżki :)

Kendra i Seth jadą po raz pierwszy w odwiedziny do dziadka i babci, do dużego domu w lesie, otoczonego pięknym ogrodem. Dom, ogród i las mają swoje tajemnice, które rodzeństwo powoli odkrywa, a zabawa... może zaczyna się od rozstawionych po ogrodzie miseczek z mlekiem, a może od szukania na strychu małych kluczyków? Grunt, że się zaczyna i robi niemałe szkody. Nic więcej nie zdradzę, bo to ogromna frajda nic na ten temat nie wiedzieć i odkrywać ten magiczny świat razem z bohaterami. Bardzo polecam!

Opublikowałam również na: @Naila.czyta oraz Lubimyczytac.pl.

wtorek, 31 sierpnia 2021

Słowiańska magia, czyli jak zostać Wiedmą?

"Wiedma" Moniki Maciewicz to niezwykle baśniowa opowieść, pełna starosłowiańskich wierzeń i prawd splątanych magią. Biwia płynie na wyspę starej Wiedmy, którą nazywano tak, bo dużo wiedziała: jak leczyć ludzi i zwierzęta, jak przyjmować porody, jak zapewniać urodzaj i powodzenie. Staruszka uczy młodą dziewczynę korzystania z mocy, pomagania, ziołolecznictwa, poznania tego, czego prawdziwa wiedźma znać powinna. Biwia poznaje tajniki tajemnej wiedzy, zaklęcia, rytuały i świat magicznych stworzeń. Odkrywa, że obok ludzi żyją też kikimory, rusałki, domowiki, chmurniki, strzygi, a my.. słyszeliśmy o nich przecież. Opowiadany świat oparty jest na faktach, równowadze, mocy natury. Wiedźma pachnąca kamforowym wrotyczem, uczy o ziołach, które często w dzisiejszym świecie mamy pod ręką, które mogą pomóc lub zaszkodzić i tłumaczy, że często ludzie sami sobie wybierają lek, który im pomoże. Jest wiele prawdy w tych naukach, jak i w tym, że ludzie się boją tego, czego nie znają. Boją się Wiedźm.

O tym, jak Biwia staje się Wiedmą, jakie ma rozterki, jaki los dla niej został przeznaczony, jak wyglądały sabaty na Łysej Górze - poznasz, czytając tę opowieść. Mnie oczarowała.


Zachęciłam? :)
Recenzję umieściłam też na Instagramie: @Naila.czyta oraz na Lubimyczytać.pl.

niedziela, 30 maja 2021

Cixin Liu - "Wędrująca Ziemia", czyli jak zniszczyć Ziemię i ludzkość i żyć w alternatywnej rzeczywistości

Okładka, Wydawnictwo Rebis

Mimo tego, że nie jestem fanką science fiction, to jednak po przeczytaniu pierwszego opowiadania, w którym Ziemia ma się wyrwać z układu słonecznego, chciałam się dowiedzieć co jeszcze można wymyślić. Opowiadania ogólnie wydają się dość absurdalne i przedstawiają różne wizje niszczenia Ziemi i jej mieszkańców, ale nastawienie jest raczej na pomysł, jak do tego mogło dojść, niż na samą wizję zagłady. Wizje niszczenia Ziemi abstrakcją w sumie już nie są, stają się naszymi realiami, natomiast książka pokazuje różne warianty, do czego może w rezultacie dojść i nie są to pozytywne wizje. Prawdę mówiąc potraktowałam opowiadania jako rozszerzenie myślowych horyzontów, a ponieważ w pierwszych opowiadaniach poziom absurdu mnie trochę poraził, tylko ciekawość sprawiła, że czytałam dalej. Spodobało mi się natomiast kilka dalszych tekstów i z zaciekawieniem czytałam o mikroskopijnych ludziach, a wirusie, tunelu, hibernacjach, wakacjach z obcymi oczami i ogromnym jaszczurze - pożeraczu. Do fantastyki mnie nie przekonano, natomiast poznanie tych opowiadań było ciekawym doświadczeniem.

sobota, 27 lutego 2021

"Rozważna i romantyczna" (Jane Austin) w naszych dzisiejszych, szybkich czasach?

Kupiłam sobie tę książkę dla okładki. Bo piękna, materiałowa z efektem "jedwabnej", z kwiatowym nadrukiem, czerwoną wstążką - zakładką i błyszczącymi napisami. I jak już ją taką całą piękną trzymałam w ręku, postanowiłam od razu przeczytać.

"Rozważna i romantyczna" to powieść sprzed ponad 200 lat, napisana pięknym językiem tamtych czasów, z kurtuazją, lecz nie bez zadumy nad losami ludzkimi. Takim językiem nie posługujemy się już, a to prawdziwa perełka poobcować z nim i przy okazji prześledzić losy dwóch panien na wydaniu, o dość różnych charakterach i podejściu do życia. Czytając uważnie, ze zdziwieniem stwierdziłam, że książka nie zawiera nic zbędnego, ani jednego niepotrzebnego akapitu. Przy takim ogromie dialogów to jest naprawdę mistrzostwo! Niesamowicie przyjemna uczta słowna, natomiast śledzenie roztrząsań myśli, wrażliwości, rozmów i aluzji tamtych czasów, dają też obraz całości tamtego świata, gdzie rządził nie tylko pieniądz, spryt, aranżowanie komuś życia, ciągłe zabawy, wizyty i umilanie sobie życia. Rządziła też miłość.

To powieść lekka w czytaniu, jednak gdyby się było bardziej uważnym, można by było się wiele nauczyć. Niby życie slow, niby rozkładanie myśli na składniki pierwsze, niby takie cudowne, bezproblemowe życie, a jednak powieść, niby mimochodem pokazuje, że warto przeanalizować swoje emocje, warto poprosić o wybaczenie i warto wybaczyć, warto być świadomym swoich uczuć i swoich zachowań, warto się kształcić, warto podtrzymywać więzi rodzinne i społeczne z ważnymi nam osobami i warto wiedzieć, że nie zawsze jest sprawiedliwie na świecie. Czy nudna? Absolutnie nie! Pod warunkiem, że czytasz z pełną świadomością, a nie prześlizgujesz się bezrefleksyjnie po kolejnych kartkach. Cieszę się, że dane mi było spędzić dwa wieczory w dawnych czasach angielskiej prowincji.



środa, 24 lutego 2021

WOŚP 2021 i Żeglarska Ballada

Oto bransoletka, do której wykonałam zawieszkę z kotwicą. Jeden z wielu projektów Biżuteryjki dla WOŚP na licytacje charytatywne. Gdy tylko usłyszałam w połowie roku 2020, że planowany jest projekt o nazwie ŻEGLARSKA BALLADA, zgłosiła się do niego jako pierwsza i od razu wiedziałam, że to będzie Kotwica! Inspiracją był fakt, że nawet czując nieposkromioną wolność, przestrzeń, bezmiar wody i przygody, trzeba kiedyś zacumować 😉

Moja kotwica powstała przez owinięcie cienkim, srebrnym drucikiem wygiętego w odpowiedni kształt, grubszego drutu. Kotwica opleciona została dodatkowo łańcuchem, całość na obręczy koła, niczym na kole ratunkowym, z wplecionymi srebrnymi kroplami i wspomnieniem głębi oceanu w formie trzech naturalnych, granatowych, półprzeźroczystych kamieni fasetowanego iolitu.

Oto kilka zdjęć z procesu tworzenia:

 
Mój charms:

I zdjęcia całości z charmsami i bazami wykonanymi przez inne twórczynie bransoletki oraz wspaniałym pudełkiem:




niedziela, 21 lutego 2021

WOŚP 2021 i Jesienne Sekrety

Charmsy serduszka do bransoletki JESIENNE SEKRETY powstały na wzór tych pierwszych, sprzed 10 lat, kiedy to powstał pomysł tworzenia dla WOŚP.

Każdy z tych charmsów stworzyła inna osoba. Ode mnie jest serduszko z fasetowanym peridotem zwanym oliwinem, który przyciąga miłość i jest symbolem obfitości i dobrobytu. Moje srebrne serce zostało ukształtowane i oplecione w technice wire-wrapping cienkim drucikiem, z odrobiną łańcuszkowego ażuru. 
 
Tak wygląda efekt końcowy:
A tak wyglądało kilka kolejnych etapów powstawania. Na początku był ... papier i kilka namazanych zawijasów, które powstały w wyobraźni, a że najczęściej nie planuję wszystkiego dokładnie, a idę na żywioł i całość powstaje podczas tworzenia i zmian koncepcji, to od razu ucięłam kawałek srebrnego drucika i zaczęłam wykręcać serduszko.
  Postanowiłam wprowadzić element ażurowy, do czego cudownie nadaje się mały łańcuszek, wpleciony cienkim jak włos srebrnym drucikiem, do tego fasetowane, drobne koraliki naturalnego zielonego peridotu oraz kuleczki srebrne. Ta jedna kulka to 2mm średnicy 😊
Tu jest etap po wypleceniu całości i przyciemnieniu oksydą. W ruch poszło polerowanie, po zdjęciu delikatnie nadmiaru oksydy, to ostatni etap tworzenia, po którym srebro delikatnie błyszczy jak księżyc nocą.. A tu mamy gotowy charms, który został potem doczepiony do wybranej jednej, z dwóch baz, razem z innymi charmsami od innych twórczyń - Biżuteryjek. Mam nadzieję, że nabywcy bransoletki na aukcji charytatywnej WOŚP, bransoletka przyniesie wiele radości.
 

Całość, czyli dwie bazy, charmsy i ręcznie stworzone pudełko, w które została bransoletka zapakowana.


piątek, 12 lutego 2021

Jeśli się tylko chce, to można!

Przygotowania do finału WOŚP 2021 zaczęły się już w lipcu 2020, pół roku wcześniej. Zdecydowałam się ostatecznie do wzięcia udziału w trzech projektach, kultowych bransoletek Biżuteryjek dla WOŚP.

Biżuteryjki dla WOŚP ❤ zaczęły swoją działalność 10 lat temu, tworząc kilka bransoletek z charmsami, które można dowolnie przypinać do bazy bransoletki. Bazy zazwyczaj są dwie, kilka charmsów, mnóstwo możliwości łączenia ❤ Całość zawsze zapakowana w ręcznie stworzone pudełko.

Nad taką jedną bransoletką pracowało zazwyczaj od kilku do kilkunastu osób: kilka tworzyło zawieszki, dwie różne osoby tworzyły dwie bazy, często w różnych technikach, pudełka zaś, to prawdziwe dzieła sztuki, tworzone ręcznie, tematyczne opakowanie do biżuterii. Do tego osoby zajmujące się koordynacją projektu i zebraniu oraz złożeniu całości, zrobienie zdjęć, często organizowano sesje z modelkami, opisy aukcji, prowadzenie stron na facebooku, instagramie, blogu..

W 2021 roku finał WOŚP odbył się pod koniec stycznia, natomiast Bizuteryjki dla WOŚP wystawiły ponad 70 projektów! Miało być z przytupem i było, bo to przecież jubileusz! 10 lat gramy razem z WOŚP
❤

Oto pierwszy charms ode mnie, do bransoletki
SEKRETY KWIATÓW. Turmalin różowy oraz w różnych odcieniach zieleni, został wpleciony wraz ze srebrnym drucikiem w delikatny motyw roślinny. Inspiracją był dla mnie mały leśny kwiatek, gdzieś pośród mchów i paproci, zamieniony w niewielki, połyskujący fasetowanymi kamykami szlachetnymi, biżuteryjny element 🙂

 turmalin różowy i zielony, srebro

I cała bransoletka:




❤❤   ❤