Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielona mgiełka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielona mgiełka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2012

Zielona mgiełka gotowa

Zrobiłam moją zieloną mgiełkę już jakiś czas temu, ale dopiero teraz doczekała się ostatecznych zdjęć.. Inspiracją był model Mohair Bias Loop oraz mszyste wykonanie Fiubzdziu. Mgiełka zrobiona jest skośnym ściegiem, który opisywałam we wcześniejszym wpisie, brzegi zostały zszyte kitchenerem, który pozwala zszyć końce robótki w prawie niewidoczny sposób.
Jest to genialny sposób na ukrycie zszycia, zwłaszcza, przy tak bardzo cienkiej nitce, jaką jest moher.

Druty nr 5mm (size 8), włoska włóczka Kiddy's Mohair: 80% Kid mohair, 20% poliammide. Na mgiełkę poszło mniej więcej 1,5 motka, gdzie 1 motek ma  25g = 250m. Kolor zielony, chłodny odcień, numer 032. Kolor jest bardzo ciężki do obfotografowania, ponieważ wychodzi albo turkusowy, albo miętowy (hymm.. takim go chciałam kupić...) a tak naprawdę jest to chłodna zieleń.
Zdjęcia jakie są, takie zostają. Po kilku mało udanych sesjach zdjęciowych nie chcę następnych i wstawiam to, co jest w miarę widoczne: 



Można też nosić w chłodniejsze dni, jako ocieplacz szyi sprawdza się znakomicie!

niedziela, 15 stycznia 2012

Zielona mgiełka się robi..

Mgiełkę z zielonego, cieniutkiego moheru zaczęłam w grudniu, ale po wyrobieniu jednego motka i przerobieniu więcej niż pół, miałam do niej coraz mniej przekonania.. Zaczynając wyliczyłam sobie, że aby uzyskać efekt, o który mi chodzi, i żeby mgiełka nie była za szeroka, powinnam nabrać 60 oczek. Jednak mgiełka z długością zaczęła się coraz bardziej rolować i tym samym coraz bardziej zmniejszać, co mi się z kolei coraz mniej podobało.


Drugi motek poświęciłam na próby zrobienia mgiełki ze skosu, bo taka właśnie wg Fiubzdziu się nie skręca.. Nabrałam tym razem 80oczek. Aby zrobić skos z prawej strony robótki na jednym brzegu przerabiam dwa oczka razem, na końcu rzędu zaś nabieram oczko z nitki poprzecznej. Robótka wychodzi śmiesznie skośna:



Pierwsza część robiona prosto, bez skosu, została spruta i dalej mgiełka robi się już ze skosem. Mam jej  więcej niż połowę, coraz bardziej ciekawa jestem, co mi z tego wszystkiego wyjdzie..

środa, 14 grudnia 2011

Zielona mgiełka

Już poprzedniej zimy szukając wzoru na spódnicę, w rezultacie wymyślając ją samej, natykałam się na różne zdjęcia ubrań udzierganych z moherku. Okazuje się, że z tej delikatnej wełny z kóz angorskich można robić nie tylko mocne i ciepłe berety ;), ale również delikatne i zwiewne mgiełkowe chusty, szale, spódnice warstwowe, sweterki... spódnicę warstwową jeszcze kiedyś zrobię, ale na razie postanowiłam poznać tę nitkę w robocie i kupiłam Kiddy's Mohair w kolorze zielonkawego turkusu. Pierwsza myśl, jaka mi przyszła na myśl, jak dostałam motek w ręce: ależ ta nitka jest cieniutka! Musi być niesamowita, skoro zrobione z niej rzeczy uchodzą za bardzo ciepłe, nawet jeśli są ażurowe!

I właśnie z takiej nitki chcę zrobić coś w rodzaju Mohair Bias Loop, co jest jednocześnie szalem, gdy zawinie się nim dwa razy wokół szyi, ale może być też czymś w rodzaju mgiełki na ramionach, co jest moim głównym celem.

[źródło: Raverly.com]

Na razie realizacja planów jest taka: nabrałam oczka i dziergam najprostszym sposobem na świecie, czyli na prawej stronie są oczka prawe, na lewej lewe i nic specjalnie nie udziwniam, no może troszkę :) Uczę się robienia ładnych brzegów i zamierzam zszyć wszystko tak, żeby nie było widać gdzie to zrobiłam.