czwartek, 14 stycznia 2010

Cała prawda o kotach

  • Nie jest prawdą, że koty przesypiają 2/3 swojego życia. One przesypiają 4/5.
  • "Mały, śliczny, słodziutki koteczek" jest stanem przejściowym, krótkotrwającym.
  • Próba przekonania kota, że kąpiel może być przyjemna kończy się zazwyczaj kupnem środków opatrunkowych.
  • Kot nie reaguje na żadne imię ani wołanie.
  • Kot reaguje na dowolne imię, jeżeli wołający znajduje się w kuchni.
  • Wszelkie nie przymocowane do podłogi chodniki, w czasie nieobecności domowników, zmieniają położenie.
  • Każda nowo zakupiona przez Ciebie rzecz zostanie sprawdzona przez kota pod względem użyteczności do spania i odporności na zarysowania.
  • Koty lubią z rozpędu wskakiwać do wanny.
  • Koty nie lubią, kiedy wanna jest napełniona.
  • Koty uwielbiają balony... przez chwilę i tylko za pierwszym razem.
  • Balony nie lubią kotów.
  • Nie istnieją "nie tłukące się" szklanki, wazony, talerze itp.
  • Twój ulubiony fotel jest także ulubionym fotelem Twojego kota.
  • Kot i Twój obiad nigdy nie powinny zostawać "sam na sam".
  • Czarna sierść na czarnych ubraniach TEŻ jest doskonale widoczna.
  • Z pozbieranej całej sierści z całego mieszkania można zrobić nawet do dwóch i pół nowego kota.

Tekst ten dostałam, gdy tylko znajomi dowiedzieli się, że mam kota. Żywego.
Nie w znaczeniu 'bzika' chociaż takiego też pewnie mam...
... więc w sumie mam dwa koty :)))
Ale ja tu nie o tym.. chciałam tylko napisać, że cały ten tekst jest najszczerszą prawdą! Nie sprawdzałam tylko tej ostatniej opcji, ale jakoś nie jestem przekonana, czy chcę mieć w sumie pięć i pół kota...

10 komentarzy:

  1. Hihihi, podobno jest taki kot, co go te zasady nie dotyczą, to kot mojej siostry, ten taki co to się rozpędził i nie wyhamował na ścianie ( jak mawiają moi chłopcy) czyli pers :)))

    Jolu, jest jeszcze instrukcja podawania kotu tabletki, nie wiem czy nie dłuższa...... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się uśmiałam zarówno z Twoich Jolu punktów jak również z definicji persa zamieszczonej przez Jole :)
    A co z tą tabletką zapodajcie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, o tych tabletkach czytaliśmy wcześniej. Szukaliśmy jakichś informacji w sieci jak to zrobić i trafiliśmy na takie instrukcje. Obśmialiśmy się nieźle.. do czasu jak rzeczywiście trzeba było podać 'temu kotu' tabletkę. Potem już nam nie było do śmiechu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. biedactwa - być właścicielem kota to lekka katorga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czytając o tabletkach uśmiałam się do łez, jednak jako osobnik empatyczny zdaję sobię sprawę że właściciele kotów raczej łez radości nie mają w oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co łączy faceta z kotem:
    http://mcmela.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14352304

    oraz Koci test:
    http://mcmela.blog.pl/archiwum/index.php?nid=12285689

    OdpowiedzUsuń
  7. Melicjo, dzięki Ci dobra kobieto! Tego nie znałam, a pobeczałam się ze śmiechu czytając te teksty, zwłaszcza ten 'koci test' jest cudny!

    "4. Człowiek zdejmuje cię z telewizora. Co to oznacza: ... nic - ludzie robią tak od czasu do czasu" :)))))))))))))

    Albo to: "Człowiek krzyczy na ciebie" wybór odpowiedzi przez mojego kota: "miauczysz ze zrozumieniem i wracasz do tego, co robiłeś". Hihi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko się zgadza - co do joty! Dziękuję za nieco rozrywki w ten szalony dzień !

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niespamowanie.
Będzie mi miło przeczytać Twój komentarz.