wtorek, 16 czerwca 2020

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe" Robert M. Wegner

Książkę zaczęłam czytać tuż przed snem, takie "tylko pół godzinki" i to był błąd. Nie potrafiłam się oderwać już od pierwszego opowiadania. "Ale to było dobre", jak mawia mój znajomy - to zdanie kończyło każde z opowiadań. Każde.
Jestem zachwycona Strażą Górską, honorową, waleczną, pomysłową, opisami walk, magią, mieczami i toporami, bitwami bogów, kulturą poznawanych plemion, i, nie sądziłam, że to powiem: historią Imperium Meekhańskiego, poznawanego powoli, wraz z kolejnymi zdarzeniami, gdzie tyle się działo i dzieje. Jestem zachwycona opisem Świata, w którym może stać się wszystko, ale łącznie z zachowaniem szeroko rozumianej równowagi. 
Świetny jest inteligentny humor, sarkastyczne wypowiedzi i smaczki słowne, którymi Autor nas raczy nienachalnie, ale dobitnie. Dla mnie takie wtrącenia zawsze ogromnie podbijają wartość książki, bo po prostu je uwielbiam. Opisy otaczającego Świata natomiast to majstersztyk! Robert M. Wegner potrafi w kilku, dosłownie kilku zdaniach opisać otoczenie tak, że widzi się otaczające zimowe zbocza, plączące się po wyżłobieniach ostatnie promienie słońca, czuje się nosem rześkie, wilgotne powietrze lub suchy piach, brak wody i parzące, pustynne słońce - tak jak on maluje otoczenie, piszą tylko autorzy mający ogromny talent, bo całość czujesz, jakbyś tam był, widział i smakował.

Poza tym pierwszy raz czytałam opisy bitew z wypiekami na twarzy. Nikomu się to nie udało do tej pory, Wegnerowi tak!

Całość książki jest bardzo przemyślana, całościowo spójna, intrygująca i zaskakująca. To cudowne, że trafiam jeszcze na książki, które potrafią mnie TAK zachwycić. Zdecydowanie polecam, zaś fanom fantastyki te opowiadania są obowiązkowe. 

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe" to pierwszy tom cyklu opowieści i już cieszę się na kolejne!


Czytałeś? Czytałaś? Jak wrażenia?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Proszę o niespamowanie.
Będzie mi miło przeczytać Twój komentarz.