wtorek, 17 września 2019

Linus Reichlin "Tęsknota atomów"

Zachęcił mnie tekst na okładce, informujący, że jest to "najlepsza niemieckojęzyczna powieść kryminalna 2009 roku" oraz to, że zapomniałam czytnika na długą podróż pociągiem. To książka z przypadku, ale wszechstronna, bo jest w niej i morderstwo, fizyka kwantowa i trochę romansu.

"Tęsknota atomów" to historia belgijskiego inspektora Jansena, do którego przychodzi pijany Amerykanin - ojciec dwóch synów, z informacją, że boi się o swoje życie. Zagadkowa śmierć turysty, którego policjant wcześniej zignorował, zajmuje myśli Jansena na tyle, że postanawia odkryć przyczynę śmierci. Jej odkrycie okazuje się większym wyzwaniem, niż fizyka kwantowa, którą inspektor się prywatnie interesuje, a której niektóre procesy, w dość prosty sposób objaśnia czytelnikom. Śledztwo oraz tajemnicza, niewidoma kobieta prowadzą go do Meksyku. Jest to podróż z przygodami, wędrówką na czas, przy czym cele obojga niekoniecznie są zbieżne.

Mam trochę problem z określeniem tej książki, bo jest inna, niż kryminały, do których przyzwyczaił mnie rynek czytelniczy. Jest nieco kanciasta w odbiorze, sztywna. I to wcale nie jest związane z fizyką kwantową, raczej z brakiem głębi myśli bohaterów. Czytając miałam wrażenie, że akcja dzieje się nieśpiesznie, mimo, że trochę się przecież działo. Możliwe, że to dlatego, że powieść ta jest daleka do stylu amerykańskich kryminałów i sensacji, gdzie nagromadzenie wszystkiego w jednym rozdziale przewyższałoby wszelkie normy, jeśli by takie istniały. Pomimo braku ogromu fajerwerków, zadziwiająco sprawnie autor umieścił akcję na 300 stronach, podczas gdy wydawało mi się, że niewiele się dzieje. Poznajemy ostatecznie cel bohaterów, poznajemy przyczyny śmierci, chociaż mnie to wyjaśnienie nie przekonuje, tak samo, jak sztywne zalążki uczuć, na okładce szumnie określone jako romans.

Wydawnictwo zapowiedziało tę książkę jako cykl, ale od 2011 roku, kiedy to książka pojawiła się na rynku polskim, nic więcej o nim nie słychać. W sumie to przeczytałabym kiedyś kolejny tom, ale nie byłby on priorytetem mojej kolejki czytelniczej.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Proszę o niespamowanie.
Będzie mi miło przeczytać Twój komentarz.