piątek, 11 stycznia 2013

Biżuteryjki dla WOŚP

Połączone wspólną pasją tworzenia, zaprzyjaźnione od wielu lat biżuteryjki, po raz kolejny stworzyły wspólny projekt dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Każda z biżuteryjek stworzyła przewieszkę zwaną charmsem, fragment naszyjnika, bazę, a każdy kawałek pracy został naładowany dobrą energią i zaangażowaniem, powstał z potrzeby serca i chęci pomocy. Z tych maleńkich elementów, najczęściej w kształcie serca, powstały przepiękne kolorowe bransoletki, niesamowity naszyjnik Wędraś, który przewędrował ponad 2700km po Polsce, miedziany naszyjnik oraz Tęczak, równie piękny, co pracochłonny, sutaszowy kawałek kolorowego nieba!

Wspólnymi siłami, przy zaangażowaniu wielu biżuteryjek z całej Polski i kilku zza granicy, powstały prace unikalne, łączące wiele technik biżuteryjnych, bo każda z biżuteryjek tworzyła w swoim ulubionym stylu. Jest więc wyplatanie z drobniutkich koralików, wywijanie cienkich drucików metodą wire-wrapping, lutowanie palnikiem, łączenie chainmaille, kucie, młotkowanie, zszywanie sutaszu, są projekty frywolitkowe, filcowe, z blachy, miedzi i srebra.

Powstały naprawdę przepiękne prace, jedyne w swoim rodzaju, oto wybrane trzy z nich:

Bransoletka fiolet z zielenią


Wędraś

fotograf - Agnieszka Rzymek, modelka: Svetlana Basova


Tęczak

foto: Arek Rząd, modelka: Emilia Sierzputowska, stylistka: Iwona Rząd


O akcji biżuteryjek, którą popieram z całego serca i o wszystkich powstałych projektach biżuterii, jak powstawały krok po kroku i kto zrobił dany fragment biżuterii, można poczytać na blogu:
Zachęcam do obejrzenia kolejnych etapów powstawania tej energetycznej biżuterii 
oraz do licytacji!


[źródło wszystkich zdjęć: http://bizuteryjkidlawosp.blogspot.com/]

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Strasznie bym chciała wygrać Wędrasia, ale jakoś powoli staje się on poza moim zasięgiem finansowym... z jednej strony fajnie, bo wart jest dużo, dużo więcej, ale z drugiej strony chciałabym go dla siebie :)

      Usuń

Proszę o niespamowanie.
Będzie mi miło przeczytać Twój komentarz.