sobota, 4 stycznia 2014

SUPERNOVA gorset i kopertówka - aukcje WOŚP

Ostatnio opowiadałam o powstaniu projektu dla WOŚP: sutaszowego gorsetu i kopertówki. Te dwie, niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju rzeczy, powstały dzięki  pracy połączonych wspólną pasją twórczyń biżuterii. Nasze wspólne dzieło, do którego powstania również się przyczyniałam i z czego się niezmiernie cieszę - można już licytować na aukcjach WOŚP!

Oto krótki opis aukcji gorsetu:
"niebywały, absolutnie niepowtarzalny, z nóg zwalający w ciągu sekundy gorset Supernova - czarny, satynowy gorset underbust, zdobiony setkami tęczowych, sutaszowych listków, każdy z oryginalnym kryształem Swarovskiego w centrum.."

Przeczytajcie na aukcji jego historię, a zobaczycie KAŻDY osobny element i osoby, które brały udział w projekcie, naprędce narysowany szkic elementu, wg którego każda z uczestniczek szyła swoje dwa 'listki' obszywając kryształki Swarovskiego kolorowymi sznurkami jedwabistego sutaszu i drobnymi koralikami. Zobaczycie też jak gorset był szyty i jakie zdjęcia powstały podczas dwóch, klimatycznych sesji zdjęciowych!


Zapraszam do czytania i licytowania :) 

Aukcja gorsetu: http://aukcje.wosp.org.pl/gorset-supernova-dzielo-200-kobiet-z-calej-polski-i889671
Aukcja kopertówki: http://aukcje.wosp.org.pl/supernova-obledna-kopertowka-szyta-przez-40-osob-i888225

Inne aukcje projektów Biżuteryjki dla WOŚP: http://aukcje.wosp.org.pl/listing?sellerId=7825961
(chociaż to jeszcze nie wszystkie, będą dodawane jeszcze w następnych dniach)

zdjęcie: Marta Piskorek i Tomasz Wilczkiewicz


zdjęcie: Arek Rząd, modelka: Ada Ogorzałek, stylizacja i wizaż: Iwona Rząd

Więcej o projekcie Biżuteryjki dla WOŚP można dowiedzieć się na stronach:

oraz na facebooku:

Bądźcie i grajcie razem z nami! 

piątek, 27 grudnia 2013

Supernova, czyli gorset sutaszowy dla WOŚP 2014

Drugim projektem biżuteryjnym dla WOŚP 2014 do którego się zgłosiłam jest Gorset Supernova, gorset z tęczową aplikacją, mieniący się mnóstwem kryształków Swarovskiego! Pracowało przy nim około 200 biżuteryjek, a każda z nich wykonała dwa takie same elementy według wybranych wcześniej kolorów. O początkach Supernovej możecie poczytać w poście na stronie projektu: 400 kryształków Swarovskiego i kolorowe sznurki sutaszu, podarowane przez Wiolę z Bukowca - z tego każda z nas miała wyczarować swój wymyślony w formie element w określonym rozmiarze.

Kryształek Swarovskiego był wielkości paznokcia małego palca, takie błyszczące nieziemsko maleństwo, które należało obszyć sznurkami sutaszu i koralikami. Na początku wydawało mi się to mało wykonalne, ponieważ tę 'drobinę' ledwo można było utrzymać w palcach, a co dopiero przytrzymywać, przykładać i wywijać sznurki i do tego doszywać jeszcze drobniutkie koraliki jednocześnie! Uparłam się jednak :) Ułożyłam sznurki - w trzech ulubionych kolorach: turkusie, niebieskości i zieleni - koraliki i kryształki i po rozrysowaniu kilku projektów 'listków' wybrałam jeden i zaczęłam szyć... Możliwe, że też tym dwóm migoczącym maluchom coś tam nuciłam podczas pracy umilając sobie i im te kilka godzin ;)

Ze szklanych koralików: Preciosa Rocailles, Toho round Opaque Lustered Turquoise, Toho round Trans-Rainbow Teal, dwóch kryształków Swarovskiego oraz trzech sznurków sutaszowych PEGA powstały w końcu dwa takie same elementy. Kolejnym krokiem było sfotografowanie ich i o zgrozo! siebie razem z nimi i wysłanie w świat..


W świat, czyli ogólnie do Gosi Sowy, która razem z futrzanymi pieszczochami oczekiwała na nie z utęsknieniem...


W międzyczasie, gdy listonosz uginał się pod paczuszkami z 200 stron Polski i codziennie uszczęśliwiał futrzaki i Gosię nową porcją 'listków' do gorsetu, w pracowni sukien ślubnych pod Krakowem powstawała baza go gorsetu z pięknej, czarnej satyny. Po uszyciu wiązanego szarfą gorsetu w swoje ręce wzięła całość wspomniana Gosia Sowa i przy fizycznym wsparciu futrzaków oraz duchowym wsparciu wszystkich uczestniczących w tym projekcie biżuteryjek (z wariacka na Facebooku zwanych sutaszryjkami ;)) powstał gorset z rozgwieżdżoną aplikacją nazwaną Supernovą. Dodatkowo powstała również śliczna torebka w tym samym stylu..


Gorset gorsetem, ale wiadomo, że to szata, która zdobi człowieka... zobaczcie JAK ZDOBI!
Dwie piękne kobiety zgodziły się pozować do zdjęć, żeby wspomóc aukcje WOŚP: aktorka Maria Niklińska oraz Miss Polonia 2011, Marcelina Zawadzka.

jako modelka: Maria Niklińska


Jak się dobrze przyjrzycie, to zobaczycie u góry wśród turkusowych 'listków',
pomiędzy niebieskimi a zielonymi jeden z moich dwóch elementów :)
Drugi został wszyty symetrycznie po drugiej stronie.
:)

jako modelka: Marcelina Zawadzka
                                       Zdjęcia: fotograf Marta Piskorek z asystą Tomasza Wilczkiewicza
                                       Makijaż-fryzjer-stylizacja: Ania Wygoda, Justyna Zastąpiło oraz Monika Wlaźniak


Bardzo się cieszę, że mogłam brać udział w tak wspaniałym projekcie, którego pionierką i pierwotną pomysłodawczynią jest między innymi, główna koordynatorka wszystkich projektów 'Biżuteryjki dla WOŚP': Edyta Woźniak, czyli nasza Marisella.

Więcej o projekcie Supernova - http://bizuteryjkidlawosp.pl/category/nasze-projekty/gorset-supernova/
Więcej o innych projektach - a jest ich kilkanaście! - http://bizuteryjkidlawosp.pl/

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Charmsy do bransoletek - Biżuteryjki dla WOŚP 2014

W poprzednim roku wspierałam akcję biżuteryjek dla WOŚP głównie wsparciem słownym i wspólnym przeżywaniem licytowania każdej bransoletki i naszyjników. W tym roku postanowiłam dołączyć do akcji i wzięłam udział w dwóch projektach biżuteryjnych: gorsecie sutaszowym i charmsach do bransoletek.

Charmsy to małe elementy, które doczepiane są do bazy bransoletki i wspólnie tworzą efektowną całość. Charmsy można odczepiać i przyczepiać, można samemu komponować wygląd bransoletki w zależności od nastroju i ubioru :) I właśnie takie charmsy i bazy robiły biżuteryjki. 

W ogólnym zamyśle dotyczącym charmsów dla WOŚP było mnóstwo projektów bransoletek, ja wybrałam trzy i zrobiłam trzy charmsy, po jednym do wybranego projektu bransoletek: "Tęczowa II", "W Czerni" oraz "Z Granatami". Warunkiem koniecznym każdego elementu było to, żeby w każdy był włożony kawałek serca oraz, żeby to serce uwidocznić w kształcie lub dodatku w kształcie serducha :) 

Wszystkie charmsy zrobiłam metodą wire-wrapping, czyli oplatania cienkim srebrnym drucikiem. Starałam się, aby każda z nich była zrobiona nieco inaczej od pozostałych.

Bransoletka "W Czerni" oczywiście miała być z czymś w kolorze czarnym :) Mój element jest jednym z kilku i zrobiłam go ze srebra próby 930 i 999 oraz malutkich, gładkich i czarnych kulek onyksu. Charms był w międzyczasie opalany, młotkowany i oplatany, potem zoksydowany, przecierany i wypolerowany :)

Charms do bransoletki "Tęczowej II" jest serduszkiem z minerałami w kolorze zielonym. Powstał ze srebra 930 i 999 oraz małych kul gładkich i większych fasetowanych peridotu. Ten charms również był opalany, lekko zmłotkowany oraz opleciony cienkim drutem, potem zoksydowany, przetarty i wypolerowany :)
To maleństwo, jak i pozostałe zresztą, ma wielkość zaledwie 3,5 cm z zapięciem.
Trzeci charms powstał do bransoletki "Z Granatem". Element wypleciony ze srebra 930 i 999 z wplecioną, lekko spłaszczoną łezką granatu. Czy muszę wspominać, że również się nad nim pastwiłam wyginając, oplatając, oksydując, przecierając i polerując? ;)

Każdy charms osobno będzie zaczepiony do swojej tematycznej bransoletki, która będzie zawierała około 9 charmsów, a każdy z nich projektuje i wykonuje inna osoba.

Poniżej wyjątkowo można zobaczyć fragment tylko z moimi charmsami. Który najbardziej mi się udał?



Linki do stron, gdzie można więcej poczytać o akcji biżuteryjek dla WOŚP o tym charmsowym i innych bajkowych projektach, jak np. o projektach wędrujących tzw. wędrasiach, gdzie biżuteria krąży wśród kilku-kilkunastu osób i każda dokłada jakiś element w swojej ulubionej technice, lub o projekcie sutaszowym, o którym niedługo napiszę, oraz o innych projektach beadingowych, torebkowych i miedzianych koronkach...


Strona główna: 


Strona akcji na Facebooku: 


sobota, 7 grudnia 2013

Catherine

Moim zamiarem było zrobienie delikatnych, kolczyków wpasowanych w kwadrat, zastosowanie oplatania cienkim, niczym włos, srebrnym drutem i nieprzeładowania całości :) W rezultacie, po cięciu, opalaniu palnikiem, młotkowaniu i owijaniu powstały kolczyki Catherine.

Catherine
drobne kulki red jasper, faserowana, żółta cyrkonia, srebro





wtorek, 26 listopada 2013

Kolczyki Miętowe Koronki Rivoli

Okazuje się, że oplatanie rivioli nie jest takie straszne, jak mi się wydawało. Najdłużej i tak zajęło mi dobieranie kolorów, bo miało być odrobinę miętowo, ale i z niebieskim. Ciemnozielone rivoli Swarovskiego Emerald oplotłam drobnymi koralikami TOHO w dwóch rozmiarach, na dole umieściłam fasetowaną łezkę Swarovskiego również w tym samym kolorze Emerald.

Aby opleść rivioli przejrzałam tutoral Weroniki Kaczor - Weraph, który polecam, bo jest bardzo przejrzysty. Oczywiście wykończyć oplatanie i całe kolczyki musiałam już po swojemu :)
Inaczej nie byłyby moje ;)

Miętowe Koronki Rivoli
Swarovski, TOHO, srebro



środa, 20 listopada 2013

Tutorial: Czapka ażurowa szydełkiem

W związku z tym, że dostaję zapytania o czapkę ażurową, którą wykonałam kiedyś, a często też na mój blog trafiają osoby kierowane z google, wpisujące zapytanie: "czapka na szydełku", postanowiłam rozpisać Wam sposób zrobienia takiej czapki, ponieważ robiłam ją nieco inaczej, niż opisywała to, w swoich komentarzach, Jolinka. Poszukajcie w Internecie, jeśli ktoś jeszcze nie umie, jak się robi szydełkiem słupki łączone górą, półsłupki i łańcuszek. To wystarczy do zrobienia takiej ażurowej czapki :)

Zobacz też: historia powstania ażurowej czapki czarnej oraz czapki zielonej.


czapka ażurowa szydełkowa i mitenki wykonane na drutach


Do wykonania czapki użyłam włóczkę turecką Opus Roxi, o parametrach:  100g/270m, włóczka zawiera 75% akrylu i 25% wełny. Szydełko nr 4. Wystarczył jeden motek i jeszcze zostało, bo na czapkę z ozdobnym listkiem/kwiatkiem, poszło około 60g włóczki.

Czapka ma obwód 54cm, natomiast spokojnie rozciąga się o dodatkowe kilka centymetrów. Jeśli weźmie się włóczkę, która na 100g ma około 270m, to wyjdzie czapka taka jak moja :)

OPIS WYKONANIA:
Zacznę od tego, że to nie jest skomplikowane, tylko tak może wyglądać na pierwszy rzut oka :) Należy wtedy rzucić okiem po raz drugi :))

Czapkę zaczyna się robić od góry, robiąc małe kółeczko z kilku oczek łańcuszka, np. robimy 4-6 oczek i łączymy w kółko.

Oznaczenia:
Podstawowym motywem jest pęczek słupków, czyli 5 słupków przerobionych razem, łączonych górą + 3 oczka łańcuszka. Taki motyw pęczka z łukiem zrobionym z 3 oczek łańcuszka, oznaczam literą P.
2P oznacza, że na jednym łuku z poprzedniego okrążenia wykonuję dwa P, czyli dwa pęczki z łukiem (pęczek 5 słupków, łuk z 3 oczek, potem kolejny pęczek i znowu łuk z 3 oczek).

Zróbmy więc tę czapkę. Po wykonaniu kółka z łańcuszka robimy kolejno rzędy:
1rz: 4P - zrobić na tym kółku 4 pęczki
2rz: 8P - na każdym łuku łańcuszka zrobić po 2 pęczki (4x 2P), w rezultacie jest 8 pęczków zrobionych ze słupków i 8 łuków
3rz: 15P - na pierwszym łuku wykonać 1P, na pozostałych łukach po 2P, w rezultacie mamy mieć 15P
4rz: 20P - czyli w każdy łuk kolejno: 1P 2P 1P, 2P, 3x 1P, 2P, 1P, 1P, 2P, 1P, 1P, 2P, 1P
5rz: 22P - powtórzyć dwa razy sekwencję: 9x 1P, 2P
6rz: 26P - powtórzyć dwa razy sekwencję: 4x 1P, 2P, 5x 1P, 2P
7rz: 28P - kolejno: 1P, 2P, 16x 1P, 2P, 7x 1P
8rz do 13rz: 28P - na każdy łuczek przypada jeden pęczek, nie rozszerzamy już czapki
14rz: robimy część opaski, nieażurową - powtarzać sekwencję (na 1 łuku: 4 półsłupki, na 2 łuku: 3 półsłupki)
15rz do 24rz: robimy półsłupki w każde oczko.

24rz. należy zakończyć oczkiem ścisłym, uciąć nitkę zostawiając kilka cm nadmiaru, przeciągnąć ją przez ostatnie oczko będące na szydełku - w ten sposób robiąc 'supełek'. Na koniec schować nitkę przeplatając ściśle między półsłupkami.

Czapkę można ozdobić przyszywając kwiatek lub listek, oczywiście samodzielnie zrobiony na szydełku :)


Pochwalcie się swoimi ażurowymi czapkami, jak powstaną :)

niedziela, 13 października 2013

Pierścionki z koralików

Żeby nie było, że ja nic nie robię... robię, ale efektami pochwalę się jak pokończę to, co zaczęłam :) Tymczasem powstały peyotowe pierścionki. Uwielbiam je, bo małe, dość szybko powstają i na dodatek można ich mieć dużo - do każdej pary butów inny ;)

Pierścionki splecione z koralików:
Toho Treasure Matte - Opaque-Rainbow Oxblood (ten po lewej)
oraz
Toho treasure Metallic Nebula  (ten po prawej)
Pierścionek powstał do kompletu kuli
z Toho Treasure Opaque - Lustered Baby Blue